
Amorim nie przejął się krytyką – „To cena bycia trenerem wielkiego klubu”
Ruben Amorim zapewnił, że intensywna krytyka jest nieodłącznym elementem pracy w tak prestiżowym klubie jak AC Milan. Portugalski szkoleniowiec przygotowuje się do emocjonalnego powrotu do Benfiki w ramach fazy ligowej Ligi Europy. Mimo solidnego początku sezonu w Serie A, dwa remisy z Juventusem i Lazio wywołały falę dyskusji wśród kibiców Rossonerich.
Amorim podkreślił jednak, że wysokie oczekiwania to norma w klubie o europejskiej randze. „To normalne, że przychodzi krytyka. Nie martwię się tym, to nie problem.
Czasem chcę chronić zawodników i właśnie tego chcę” – powiedział w rozmowie ze Sky Sport Italia. Dodał, że doświadczenia z poprzednich klubów pomagają mu radzić sobie z presją. Trener stanowczo odrzucił pojęcie „minimum celu” w Lidze Europy.
„W wielkich klubach takich jak Milan nie ma minimum celu. Albo wygrywasz, albo nie. Jedynym celem jest zwycięstwo” – stwierdził.
Mecz z Benfiką ma dla 41-latka szczególny wymiar, gdyż większą część kariery piłkarskiej spędził w Lizbonie. Mimo sentymentu Amorim jasno zaznaczył, że liczy się tylko wynik. Milan chce jak najlepiej rozpocząć europejską kampanię, choć docelowo klub celuje w Ligę Mistrzów.



