
Barcelona wraca po Bastoniego. Włoch chce najpierw poznać swoją rolę
Barcelona ponownie zainteresowała się Alessandro Bastonim. Włoski obrońca Interu znalazł się wysoko na liście życzeń katalońskiego klubu, który w najbliższych oknach transferowych planuje przebudowę defensywy.
Bastoni przeżywa w Interze zmienny okres. Zdobyta bramka w derbach nie uspokoiła sytuacji, a meczu Ligi Mistrzów w Rotterdamie, w którym mediolańczycy wrócili na zwycięską ścieżkę, zawodnik nie obejrzał z trybun — był zawieszony. W szatni pozostaje jednak jednym z liderów. Przed spotkaniem z Szachtarem Donieck apelował do kolegów o zachowanie pokory; tamten mecz zakończył się jego czerwoną kartką.
Jak informuje „Tuttosport”, Barcelona ponownie skontaktowała się z otoczeniem piłkarza. Katalończycy rozważają odejście Koundé, Balde, a prawdopodobnie także Christensena. Chcą sprowadzić wszechstronnego bocznego zawodnika oraz środkowego obrońcę — najlepiej lewonożnego i dobrze wyprowadzającego piłkę.
Kontrakt urodzonego w 1999 roku Bastoniego obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku. Jego roczne wynagrodzenie wynosi 5,5 miliona euro, co kosztuje Inter około 10 milionów brutto. Włoch dobrze czuje się w Mediolanie i w przyszłości ma rozmawiać z Marottą oraz Baccinem o przedłużeniu umowy. Zanim jednak wysłucha oferty Interu, oczekuje konkretów z Barcelony — przede wszystkim zapewnienia trenera Hansiego Flicka, że będzie odgrywał ważną rolę w rotacji defensywy, a być może także wywalczy miejsce w podstawowym składzie.



