
Bhatia i Mittal ratunkiem dla The Reds? Nowa nadzieja dla kibiców Liverpoolu
Bill Shankly zwykł mawiać, że klub piłkarski tworzą trzy filary: zawodnicy, trener i kibice. Właśnie ta filozofia powraca w kontekście doniesień o możliwej sprzedaży mniejszościowego pakietu akcji Liverpoolu przez Fenway Sports Group. Amerykański właściciel od lat budzi kontrowersje wśród sympatyków The Reds – od nieudanej próby stworzenia Superligi po próbę opatentowania nazwy „Liverpool”.
Teraz na horyzoncie pojawia się Amit Bhatia, były prezes Queens Park Rangers, który wraz z teściem Lakshmim Mittalem chce zainwestować 1,35 miliarda funtów za 30% udziałów. Transakcja wyceniłaby klub na 4,5 miliarda funtów. Bhatia nie jest typowym inwestorem.
Ma za sobą 18 lat na Loftus Road, gdzie zyskał reputację człowieka dialogu i szacunku dla kibiców – w przeciwieństwie do wielu innych właścicieli. To on sprzeciwił się drastycznej podwyżce cen biletów w QPR. Dla fanów Liverpoolu, zmęczonych sporami o ceny karnetów i brakiem komunikacji ze strony FSG, jego wejście do zarządu może oznaczać realną zmianę.
Choć na razie mowa o udziale mniejszościowym, Bhatia jest postrzegany jako potencjalny pomost do nowej ery po odejściu Johna W. Henry’ego i Toma Wernera.



