
Chcemy zdobyć trofeum! USMNT z wiarą w 'Country Roads'
Reprezentacja Stanów Zjednoczonych awansowała do fazy pucharowej mistrzostw świata, a momentem, który naprawdę zjednoczył zespół i kibiców, okazał się wspólny śpiew 'Country Roads' po zwycięstwie nad Australią. Mecz w Seattle zakończył się wynikiem 2:0, ale to nie bramki Camerona Burgessa i Alexa Freemana stały się najważniejszym wspomnieniem tego wieczoru. Po końcowym gwizdku zawodnicy USMNT przez kilka minut krążyli wokół boiska, pozdrawiając rodzinę i kibiców w trybunach.
Weston McKennie prowadził kolejne okrążenia, a tysiące fanów w barwach czerwono-biało-niebieskich śpiewało razem z zawodnikami. Trener Mauricio Pochettino podkreślił ogromne emocje i wyjątkową więź między drużyną a trybunami. 'Nawet jeśli nie jestem Amerykaninem, po meczu byłem wzruszony' – przyznał Argentyńczyk.
Obrońca Auston Trusty dodał, że 'Country Roads' stało się hymnem lata, symbolem dumy narodowej i wiary w sukces. Zespół już dwukrotnie z rzędu wygrał mecz fazy grupowej po raz pierwszy od 96 lat. Choć historycznie Amerykanie nigdy nie wyszli poza ćwierćfinał, zawodnicy otwarcie mówią o marzeniu o trofeum.
Kolejny mecz z Turcją będzie miał charakter towarzyski, a potem czeka ich pojedynek w 1/16 finału. Wiara rośnie – zarówno wśród piłkarzy, jak i kibiców.



