
Dlaczego Liam Delap musi latem opuścić Chelsea – to szansa na ratunek kariery
Kiedy Liam Delap latem dołączył do Chelsea ze Stamford Bridge, wydawało się, że to naturalny krok dla jednego z najbardziej obiecujących młodych napastników angielskiej piłki. Jednak zaledwie po roku 23-letni snajper znalazł się na rozdrożu. Według doniesień londyński klub traktuje go jako zbędnego, co – wbrew pozorom – może okazać się najlepszym rozwiązaniem dla jego dalszej kariery.
Delap, wychowanek Manchesteru City i reprezentacji Anglii U-21, wyróżniał się już na poziomie juniorskim siłą fizyczną i bezkompromisowym stylem gry. W debiutanckim sezonie Premier League z Ipswich Town zdobył 12 bramek, potwierdzając wysokie notowania. Po przenosinach do Chelsea zaliczył jednak tylko jedno trafienie z powodu ograniczonego czasu gry.
Pod wodzą nowego trenera Xabiego Alonso sytuacja Delapa wydaje się jeszcze trudniejsza. W hierarchii wyprzedzają go m.in. Joao Pedro i Emmanuel Emegha, a ewentualne przyjście Danny’ego Welbecka dodatkowo ogranicza szanse na regularne występy. Podobnie jak wielu młodych zawodników, Delap utknął w przepełnionej kadrze Chelsea.
Eksperci wskazują, że najlepszym rozwiązaniem byłoby odejście do ambitnego klubu ze środka tabeli Premier League, gdzie Anglik mógłby zostać kluczowym punktem ofensywy. Taki ruch byłby korzystny nie tylko dla formy klubowej, ale też szans na powołania do reprezentacji Anglii, gdzie po odejściu Harry’ego Kane’a brakuje kompletnego numeru „9”.



