
Doku może dołączyć do Viníciusa i Díaza. Wskazano, czego mu brakuje
Jeremy Doku ma potencjał, by osiągnąć poziom Viníciusa Júniora i Luisa Díaza — uważa Philippe Albert, były reprezentant Belgii. 24-letni skrzydłowy Manchesteru City imponuje szybkością i dryblingiem, ale zdaniem eksperta czasem zbyt długo utrzymuje piłkę i powinien częściej szukać prostszych rozwiązań pod bramką rywali.
Doku zwrócił na siebie uwagę jeszcze w Anderlechcie, a w 2020 roku przeniósł się do Rennes. Trzy sezony we Francji pozwoliły mu rozwinąć się i zainteresować czołowe europejskie kluby. Ostatecznie sprowadził go Manchester City, płacąc 55 mln funtów. Belg stopniowo wywalczył sobie bardziej regularne miejsce w składzie Pepa Guardioli, a z zespołem sięgnął po trofea Premier League, Pucharu Anglii i Ligi Angielskiej, Tarczę Wspólnoty oraz Klubowe Mistrzostwo Świata.
Albert przekonuje, że Doku „ma mnóstwo atutów”, a pod wodzą Guardioli wszedł na wyższy poziom. Zaznacza jednak, że Belg będzie musiał poprawić skuteczność, jeśli chce dołączyć do światowej czołówki. Sam piłkarz przyznaje, że powinien częściej pojawiać się w polu karnym i zdobywać łatwiejsze bramki — na przykład po dobitkach. Dotąd nie strzelił dwucyfrowej liczby goli w jednym sezonie.
Skrzydłowy nie może też zaliczyć do udanych mundialu z Belgią, który opuścił częściowo z powodu narodzin dziecka. Reprezentacja ma nowych zawodników, dlatego powrót do podstawowego składu może być trudny. Niepewność wokół City podsyca ponadto 114 zarzutów dotyczących naruszeń zasad finansowych. Klubowi grozi nawet odjęcie punktów i spadek do Championship, a przyszłość Doku w 2027 roku jest już przedmiotem spekulacji.



