
Dortmund zaskoczona za kołem podbiegunowym. Bodo/Glimt zgarnęło komplet punktów
Borussia Dortmund wróciła z Norwegii bez punktów. W meczu Ligi Mistrzów przegrała na Aspmyra Stadion 0:1 z Bodo/Glimt, a o wyniku przesądził gol Fredrika Sjovolda. Prawy obrońca gospodarzy trafił na początku drugiej połowy, na sztucznej murawie stadionu.
Zespół Niko Kovaca miał problemy z narzuceniem swojego stylu podczas mocnego otwarcia mistrzów Norwegii. Po stracie bramki trener Dortmundu przeprowadził jednocześnie cztery zmiany, chcąc odzyskać inicjatywę. Rošady przyniosły efekt: goście przejęli kontrolę nad znaczną częścią drugiej połowy i ruszyli po wyrównanie.
Bodo/Glimt skutecznie się jednak broniło, a bramkarz Nikita Haikin dwukrotnie zatrzymał Felixa Nmechę, który próbował pokonać go z bliskiej odległości. Dortmund nie zdołał znaleźć sposobu na sforsowanie defensywy gospodarzy.
Norweski zespół dopisał tym samym Borussię do listy europejskich potęg, które wyjechały z Aspmyra Stadion z pustymi rękami. Wcześniej w Norwegii przegrywały także Manchester City i Inter Mediolan.
Trener Bodo/Glimt Kjetil Knutsen przyznał, że po przerwie jego drużyna straciła inicjatywę i musiała skupić się na obronie. Podkreślił jednak, że jest zadowolony z walki zespołu o trzy punkty.
Dortmund będzie szukać okazji do odrobienia strat w kolejnych meczach fazy ligowej Ligi Mistrzów. Zespół Kovaca czeka analiza występu na sztucznej nawierzchni oraz wymagający okres w rozgrywkach krajowych i europejskich.



