
Jovanović stawia Grekom wyzwanie: „Skoro potrafimy wygrywać na wyjazdach, dlaczego nie u siebie?”
Selekcjoner reprezentacji Grecji Ivan Jovanović zaapelował do zespołu, by równie dobrze jak na wyjazdach prezentował się przed własną publicznością. W czwartek w Salonikach jego drużyna zmierzy się z Holandią w Lidze Narodów, próbując podtrzymać zwycięską serię w grupie A. Grecy rozpoczęli rozgrywki od wygranych z Serbią i Niemcami, dzięki czemu prowadzą w tabeli z kompletem punktów.
Jovanović podkreślił, że zespół musi nauczyć się przekuwać energię trybun w mocną grę. Zwrócił też uwagę na zmienność opinii kibiców, które po zwycięstwie i porażce potrafią diametralnie się różnić. Jako przykład wskazał Dimitrisa Kourbelisa, bohatera jednego z meczów. Zdaniem trenera presja i intensywna ocena mobilizują zarówno sztab, jak i piłkarzy.
– Jeśli wygrywamy, wszystko jest dobrze. Jeśli nie, trzeba będzie zmienić wszystko. Greccy kibice nie mają luksusu cierpliwego czekania. Skoro potrafimy odnosić wielkie zwycięstwa na wyjazdach, dlaczego nie mielibyśmy robić tego w Grecji? Reprezentowanie kraju to dla piłkarzy zaszczyt i robią to z sercem – powiedział selekcjoner.
Trener martwi się także napiętym kalendarzem. Niektórzy zawodnicy mają rozegrać siedem spotkań w krótkim czasie, a część z nich przed zgrupowaniem wystąpiła już trzy razy w ciągu tygodnia. Jovanović podkreślił potrzebę troski o regenerację, zwłaszcza przy częstych podróżach. Pochwalił zarazem potencjał młodych Greków i klasę Holandii, którą uznał za jedną z najsilniejszych drużyn Europy. Mecz odbędzie się na stadionie Toumba w mieście, w którym trener spędził 20 lat kariery. Holendrzy przystąpią do niego po zwycięstwie w Serbii.



