
Juventus pod finansową presją. Carnevali ostrzega przed „rzezią”
Sezon 2026/2027 może wyznaczyć kierunek, w którym podąży Juventus. W rozmowie z „La Gazzetta dello Sport” dyrektor generalny Giovanni Carnevali podkreślił, że klub musi łączyć sportową konkurencyjność z dyscypliną finansową. Kluczowy jest awans do Ligi Mistrzów. Bez niego wpływy znacząco spadną, a dwa kolejne sezony poza elitarnymi rozgrywkami mogłyby wymusić znacznie poważniejsze decyzje.
– Czwarte miejsce stało się bardziej kwestią biznesu niż futbolu. Awans do Ligi Mistrzów oznacza jedno, jego brak – rzeź – stwierdził Carnevali, wskazując także na ograniczenia wynikające z porozumienia ugodowego z UEFA.
Juventus nie może obecnie marzyć o sprowadzeniu trzech wielkich gwiazd. Transfery mają opierać się na okazjach, a klub liczy, że do czerwca nie będzie musiał sprzedawać czołowego zawodnika. Wśród potencjalnych kandydatów do odejścia wymieniani są Kenan Yildiz, Khéphren Thuram, Bremer, Francisco Conceição i Alajbegović.
Pewną ulgę mogą przynieść definitywne transfery piłkarzy wypożyczonych. Atlético ma opcję wykupu Jonathana Davida za 25 mln euro, Bournemouth może pozyskać Michele Di Gregorio za 12,7 mln plus bonusy, a Besiktas – Fabio Mirettiego za 13 mln. Fiorentina może zatrzymać Joao Mario za 9,5 mln, natomiast Sassuolo ma opcję wykupu Vasilije Adžicia za 12 mln euro. Poza Loissem Opendą, dla którego nie ustalono ceny, i ewentualnym odkupieniem Adžicia, wszystkie te transakcje mogłyby przynieść Juventusowi 72,2 mln euro.



