
Kanada zjednoczona wokół kontuzjowanego Koné. Saliba gotowy na większą rolę
Reprezentacja Kanady przygotowuje się do kluczowego meczu mistrzostw świata ze Szwajcarią, jednocześnie wspierając kontuzjowanego pomocnika Ismaëla Koné po poważnej kontuzji, która wykluczyła go z turnieju. Po historycznym zwycięstwie 6:0 nad Katarem nastrój w kadrze był stonowany – 24-letni pomocnik doznał złamania piszczeli i strzałki, a operację przeprowadzili trzej topowi chirurgowie.
Koné po zabiegu dołączył do drużyny. Zawodnicy powitali go uściskami i okrzykami, a sam piłkarz z trudem powstrzymywał łzy. Trener Jesse Marsch podkreślił niezwykłą spójność grupy i wsparcie, jakie otrzymuje zawodnik. Koné pozostanie z kadrą do końca turnieju, choć już nie zagra.
W jego miejsce najprawdopodobniej wskoczy 22-letni Nathan Saliba, który w debiucie na mundialu zdobył efektowną bramkę z rzutu wolnego. Kanadyjczycy potrzebują przynajmniej remisu ze Szwajcarią, by zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie B i korzystniejszą drogę do 1/8 finału. W przypadku porażki mogą trafić na Koreę Południową w Los Angeles.
Mimo emocjonalnego ciosu drużyna zachowuje optymizm. Kapitan Alphonso Davies oraz pozostali pomocnicy – Sigur, Choinière i Osorio – przygotowują się do zmian w składzie. Marsch chwali ducha zespołu i pozytywne podejście zawodników, które ma pomóc Kanadzie w dalszej drodze turnieju.



