
Lewis-Skelly wskazał niedocenianego piłkarza Arsenalu
Myles Lewis-Skelly uważa, że Mikel Merino nie otrzymuje wystarczającego uznania za swoją rolę w Arsenalu. Młody pomocnik podkreśla przede wszystkim boiskową inteligencję i wszechstronność doświadczonego Hiszpana, który mimo ograniczonej liczby ostatnich występów w pierwszym składzie pozostaje ważną postacią zespołu Mikela Artety.
Merino trafił do londyńskiego klubu z Realu Sociedad latem 2024 roku. W Arsenalu wielokrotnie pomagał w ataku, szczególnie gdy kontuzje ograniczały trenerowi wybór typowych zawodników ofensywnych. Lewis-Skelly dostrzega w nim także lidera poza boiskiem.
– Nie sądzę, żeby dostawał należne uznanie. Sposób, w jaki czyta grę, jest świetnym materiałem do nauki – powiedział Lewis-Skelly w rozmowie z Premier League.
Merino uzbierał 16 bramek i osiem asyst w 85 występach w barwach Arsenalu. Jego skuteczność nie umknęła młodszemu koledze, który chce poprawić własne statystyki. – Rozmawiałem z nim o tym, jak zdobywa tyle goli. Chcę się uczyć: chodzi o instynkt, ustawienie i wyczucie, gdzie oraz kiedy znaleźć się na boisku – dodał.
Mimo tych atutów Hiszpanowi trudno ostatnio o regularną grę. W tym sezonie nie rozpoczął jeszcze meczu Premier League. W hierarchii miał przesunąć się niżej między innymi za sprawą dobrej krajowej formy samego Lewis-Skelly’ego oraz głośnego letniego transferu Bruno Guimaraesa. Merino musi przekonać Artetę pracą na treningach, by wrócić do wyjściowego składu.



