
Ndoye poprowadził Szwajcarię do trzeciego zwycięstwa. „Musimy utrzymać ten rozpęd”
Szwajcaria zachowała perfekcyjny bilans w Lidze Narodów, pokonując w Lucernie Słowenię 2:1. Gospodarze szybko musieli odrabiać straty, ale dzięki cierpliwej grze i trafieniu Dana Ndoye’a odnieśli trzecie zwycięstwo w trzecim meczu.
Powrót na własny teren po ćwierćfinale mistrzostw świata okazał się dla Szwajcarów sprawdzianem nerwów. Już po 90 sekundach Zan Vipotnik wykorzystał błąd defensywy i dał prowadzenie gościom. Reakcja gospodarzy była jednak spokojna i zdyscyplinowana. „Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, a stracony na początku gol nie ułatwił nam zadania. Na szczęście szybko wróciliśmy na właściwe tory” – powiedział Ndoye, cytowany przez Leman Bleu TV.
Skrzydłowy Nottingham Forest rozstrzygnął spotkanie w 38. minucie, gdy wykorzystał błąd słoweńskiej defensywy po akcji Zekiego Amdouniego. Jak przyznał, przełamanie rywala broniącego nisko wymagało cierpliwości i konsekwentnego szukania okazji.
Szwajcarzy musieli radzić sobie bez Granita Xhaki i Breela Embolo, nieobecnych po doniesieniach o kontrowersji związanej z certyfikatami COVID. Do drużyny płynnie wchodzą młodzi zawodnicy, między innymi Winsley Boteli i Sascha Britschgi. Ndoye, który zaliczył 40. występ w kadrze, podkreślił, że zespół łączy młodość z doświadczeniem.
Szwajcaria prowadzi w grupie B1 z kompletem dziewięciu punktów. We wtorek zmierzy się z Macedonią Północną. Kolejna wygrana może pomóc jej umocnić się na szczycie tabeli, jeśli w drugim spotkaniu Szkocja i Słowenia podzielą się punktami.



