
Neville bez ogródek o finale MŚ: 'Argentyna zagrała jak worek gówna'
Gary Neville ostro skrytykował grę Argentyny po porażce 0:1 z Hiszpanią w finale mistrzostw świata. Były obrońca Manchesteru United stwierdził, że zespół Lionela Scaloniego zagrał poniżej oczekiwań, mimo że zdołał doprowadzić mecz do dogrywki. Argentyńczycy, broniący tytułu, nie oddali ani jednego strzału do czasu doliczonego czasu drugiej połowy dogrywki. Bramkę na wagę zwycięstwa dla Hiszpanii zdobył Ferran Torres w 106. minucie.
Podczas audycji Stick to Football na kanale The Overlap Neville przyznał, że podziwia ducha walki Albiceleste, jednak ocenił ich występ bardzo surowo. „Najpierw powiedziałem, że ich podziwiam, ale zagrali fatalnie, nie ma co owijać w bawełnę. Zagrali słabo. Jeśli udało im się utrzymać w meczu, trzeba im to oddać, ale zagrali jak worek gówna” – powiedział Neville. Dodał też, że bez Lionela Messiego drużyna prawdopodobnie nie dotarłaby tak daleko, a chemia i waleczność zespołu często maskują braki w grze.
Argentyna opuściła New Jersey bez obrony tytułu. Teraz uwaga skupi się na tym, czy zespół Scaloniego potrafi funkcjonować bez Messiego, dla którego był to prawdopodobnie ostatni mundial.



