
Raphinha był gotów odejść z Barcelony. Jedna rozmowa zmieniła wszystko
Raphinha przyznał, że przed przyjściem Hansiego Flicka był już zdecydowany opuścić Barcelonę. Brazylijczyk, łączony z transferem latem 2024 roku, zmienił zdanie po szczerej rozmowie z nowym trenerem. Flick zapewnił go, że mu ufa i widzi dla niego ważną rolę w zespole.
„W mojej głowie decyzja o odejściu już zapadła. Byłem w Brazylii, gdy zadzwonił Flick i poprosił, żebym porozmawiał z nim przed podjęciem ostatecznej decyzji” – opowiedział Raphinha w wywiadzie dla „Guardiana”. Jak dodał, wsparcie szkoleniowca pomogło mu odzyskać pewność siebie i zmieniło jego podejście.
Pozostanie w Katalonii okazało się przełomem. W sezonie 2024/25 skrzydłowy zdobył 34 bramki i zanotował 26 asyst w 57 spotkaniach, pomagając Barcelonie sięgnąć po krajowe mistrzostwo. W kolejnych rozgrywkach ligowych dołożył 21 goli i osiem asyst w 33 meczach, mimo problemów zdrowotnych. Został też członkiem grupy liderów drużyny.
Raphinha podkreślił, że szczególne znaczenie miało dla niego powierzenie mu przez kolegów funkcji kapitana. Odczytał głosowanie jako dowód zaufania i przyznał, że odpowiedzialność dodatkowo zmieniła jego mentalność.
Po urazie uda, którego doznał 29 września podczas gry dla reprezentacji Brazylii w Australii, wrócił do części treningów z zespołem. Wcześniej opuścił mecze z Getafe i Galatasaray. W obecnym sezonie ma już 14 trafień w ośmiu występach we wszystkich rozgrywkach – wynik, którym dorównał osiągnięciu wcześniej przypisywanemu wyłącznie Lionelowi Messiemu i Ronaldo. Ma być gotowy na sobotni mecz La Liga z Realem Betis.



