
Rooney nie chce odziedziczyć tytułu po City. Żąda surowej kary
Wayne Rooney uważa, że Manchester City nie powinno tracić zdobytych wcześniej trofeów, mimo że niezależna komisja Premier League uznała klub za winny poważnych naruszeń finansowych. Były napastnik Manchesteru United sprzeciwia się przyznawaniu tytułów przy zielonym stoliku, ale domaga się dotkliwych sankcji sportowych.
Rooney był w składzie United, które w dramatycznym sezonie 2011/12 przegrało z zespołem Roberto Manciniego mistrzostwo różnicą bramek. Jak przyznał w podcaście „Stick to United”, nie czułby się komfortowo, gdyby po latach otrzymał medal za tamten sezon. Podkreślił, że jego drużyna nie zrobiła wystarczająco dużo, by wygrać ligę, a piłkarze City zdobywali tytuł na boisku. Dodał, że sam byłby zdruzgotany, gdyby Manchester United odebrano wywalczone przez niego trofea.
Sprawa dotyczy naruszeń z lat 2009–2018. Komisja ujawniła, że za pośrednictwem Abu Dhabi United Group Investment & Development Ltd (ADUG) do klubu miało trafić ponad 900 mln funtów, ukrytych jako finansowanie, co miało zawyżać przychody i obniżać koszty. Wskazała też na działania mające utrudniać czteroletnie dochodzenie oraz obchodzenie limitów wydatków Premier League i UEFA.
„Umieściłbym ich w najniższej możliwej lidze i na trzy lub cztery sezony ograniczył wydatki” – powiedział Rooney. City zaprzecza zarzutom i przygotowuje odwołanie. Odrębne, niejawne postępowanie ma ustalić karę; spór może przez wiele miesięcy dominować w angielskim futbolu.



