
Theo Hernández poza kadrą Francji. Jego przyszłość w reprezentacji stoi pod znakiem zapytania
Theo Hernández nie znalazł się w kadrze Francji na jutrzejszy mecz z Włochami w 3. kolejce Ligi Narodów, który odbędzie się na Stade de France w Saint-Denis. Nowy selekcjoner Zinédine Zidane pominął nie tylko obrońcę Al-Hilal, lecz także jego brata Lucasa z Paris Saint-Germain oraz Lucasa Digne’a, który wrócił do Paryża po latach spędzonych w Aston Villi.
Zidane, następca Didiera Deschampsa, wyjaśnił, że chciał powołać 20 zawodników z pola, by nikt nie musiał oglądać spotkania z trybun. Dodał, że pominięci piłkarze nadal mogą otrzymać powołanie, a ich pozycja w hierarchii nie uległa pogorszeniu.
O tym, czy Hernández wypadł z planów kadry na dłużej, przekonamy się przy listopadowych powołaniach. Na razie 28-latek nie jest w pełni sił po kontuzji mięśniowej z początku września. Z powodu problemów z mięśniem przywodzicielem opuścił trzy mecze ligi saudyjskiej — z Al Shabab, NEOM i Al Taawoun — oraz spotkanie Azjatyckiej Ligi Mistrzów z Al Gharafą. Do treningów z zespołem wrócił dopiero w ubiegłym tygodniu.
Hernández ma na koncie 49 występów i dwa gole w reprezentacji. Podczas ubiegłorocznego mundialu w USA zagrał pięć razy. Zidane korzystał ostatnio z Trufferta z Bournemouth i Dioufa z Interu, który dobrze spisywał się na nietypowej dla siebie pozycji. W efekcie Hernández jest obecnie drugą opcją na lewej obronie.
Jego przyszłość w kadrze może zależeć nie tylko od formy w Al-Hilal, z którym wiąże go kontrakt do 2028 roku. Powrót do Europy mógłby pomóc, ale przeszkodą pozostaje pensja wynosząca około 20 mln euro. Wie o tym Juventus, który rozważał jego transfer. Sytuacja może zmienić się w 2027 roku, jednak sam piłkarz będzie musiał wykonać swoją część pracy.



