
„Arbeloa to jeden z moich chłopaków!” Mourinho kontruje media przed starciem z Realem
José Mourinho nie szczędził gorzkich słów pod adresem mediów przed środowym meczem Ligi Mistrzów, w którym Benfica zmierzy się z Realem Madryt. Portugalczyk stanowczo broni Álvara Arbeloi, obecnego trenera „Królewskich”, nazywając go „jednym ze swoich chłopaków” i przewidując mu wielką karierę trenerską.
Benfica, zajmująca 29. miejsce w tabeli LM, desperacko potrzebuje trzech punktów, by marzyć o barażach play-off. Spotkanie z Realem to dla Mourinho okazja do reunii z dawnymi podopiecznymi – Arbeloą i Xabim Alonso, którego Hiszpan niedawno zastąpił na ławce trenerskiej „Los Blancos”. Ostatni tydzień obfitował w kontrowersje po słowach Portugalczyka, który zdawał się sugerować, że czołowe europejskie kluby zatrudniają niekompetentnych trenerów. We wtorek Mourinho wyjaśnił swoje intencje.
„Wy, dziennikarze, macie talent do kierowania dyskusji w stronę, która wam pasuje” – rzucił ostro. Odnosząc się do pytania o Luciano Spallettiego w Juventusie, bronił Włocha: „Nie dziwi mnie, że Spalletti trenuje Juve czy że doświadczeni szkoleniowcy prowadzą topowe kluby. Zdziwienie budzi, gdy wielki klub stawia na kogoś bez doświadczenia”. Włosi odnieśli to do Cristiana Chivu w Interze, a Hiszpanie do Arbeloi w Realu. „Obaj to moi chłopcy, nie zwykli byli gracze, lecz wyjątkowi. Arbeloa to jeden z moich ulubionych zawodników ever – pod względem ludzkim i empatii. Nie był najlepszym graczem w Realu pod moją wodzą, ale na pewno jednym z najlepszych” – podkreślał Mourinho, apelując, by nie wywierać presji na Hiszpana.
Portugalczyk nie zapomina o Alonso: „Xabi to kolejny z moich chłopaków. Jego praca w Bayerze Leverkusen była rewelacyjna, a kariera potoczy się dalej – jestem pewien, że wróci silniejszy, mimo zaledwie siedmiu miesięcy w Madrycie”. Ten osobisty ton zapowiada emocje w Lizbonie, gdzie Mourinho zmierzy się z dawnymi pupilami.



