
Barry w znakomitej formie! Everton remisuje z Leedsem dzięki jego trafieniu
Everton zremisował 1:1 z Leeds United w meczu Premier League na stadionie Hill Dickinson, dzięki golowi Thierno Barry'ego w 76. minucie. Francuski napastnik, który przeżywa purpurową serię w lidze, wpisał się na listę strzelców po raz czwarty w ostatnich pięciu występach w top-flight, niwelując bramkę Jamesa Justina z 28. minuty.
Leeds szybko przeszedł do ataku – po dośrodkowaniu Antona Stacha Justin huknął piłkę do siatki z bliźniaczego słupka. Goście mogli prowadzić wyżej, ale Everton, z powracającym na Goodison Park (choć stadion nosi nową nazwę) Dominicem Calvert-Lewinem w barwach Leeds, miał swoje szanse. Były gracz Toffees omal nie osiągnął dwucyfrowej liczby goli w tym sezonie, trafiając w słupek z bliska.
David Moyes, trener Evertonu, dokonał kluczowych zmian w przerwie, wpuszczając Kiernana Dewsbury-Halla i Jarrada Branthwaite'a oraz zmieniając ustawienie. To przyniosło efekt – Karl Darlow fenomenalnie obronił strzał Barry'ego zewnętrzną częścią stopy, ale przy drugim podejściu napastnik Evertonu był nie do zatrzymania. Barry wyszedł przed Sebastiaana Bornauwa i lobem po podaniu Idrissy Gueye umieścił piłkę w siatce.
Everton był bliski zwycięstwa – Gueye, świeżo po triumfie na Pucharze Afryki z Senegalem, po podaniu Tylera Diblinga huknął w poprzeczkę. W Data Debrief: Barry jest w gazie – od grudnia strzelił 5 goli w PL (więcej tylko Watkins i Calvert-Lewin po 7 oraz Haaland po 6). Po 15 niecelnych strzałach na start sezonu, trafił 5 z ostatnich 10. Everton drugi raz w sezonie nie przegrał po straconym pierwszym golu. Leeds, mimo dominacji (xG 1,23 z 14 strzałów vs 0,6 z 10 Evertonu), ma najmniej porażek od grudnia (1) i 15 punktów – tyle samo co Fulham i United, mniej niż Villa (22), City (21) czy Arsenal (20). Punkt przybliża Whites do bezpieczeństwa.



