
Dramat w Birmingham! Jimoh-Aloba bohaterem Aston Villa w thrillerze z Salzburgiem (3-2)
Aston Villa odrobiła dwubramkowe straty i pokonała Red Bull Salzburg 3-2 w ostatnim meczu fazy ligowej Ligi Europy. Mimo zwycięstwa podopieczni Unaiego Emery'ego zajęli drugie miejsce w tabeli za Olympique Lyon, co oznacza utratę przewagi własnego boiska w pierwszych meczach fazy pucharowej.
Mecz obfitował w emocje. Salzburg dominował w pierwszej połowie, obejmując prowadzenie w 33. minucie po fatalnym błędzie Tyrone'a Mingsa. Angielski stoper źle podał do Emiliano Martíneza, co wykorzystał Edmund Baidoo, asystując przy golu Karima Konaté. Victor Lindelöf próbował wybić piłkę z linii, ale tylko skierował ją do siatki. W 49. minucie było już 2-0 – Moussa Yeo, wchodzący po przerwie, strzałem z bliska wykorzystał centrę Kerima Alajbegovicia.
Villa poderwała się do życia po kontuzji Ollie'ego Watkinsa w pierwszej połowie. Morgan Rogers zdobył kontaktową bramkę w 65. minucie precyzyjnym strzałem przy bliższym słupku, a w 76. Mings odkupił winy, głową wpychając piłkę po dośrodkowaniu Matty'ego Casha. Zwycięskiego gola w 87. minucie strzelił 19-letni Jamaldeen Jimoh-Aloba – jego pierwszy dla klubu – po świetnej centrze Kadana Younga przed trybuną Holte End.
Statystyki pokazują wyrównany bój: obie drużyny oddały po 14 strzałów, Villa miała jednak dziewięć celnych wobec ośmiu Salzburga. Goście wygrali w xG (2,37-1,94), ale to nie wystarczyło do awansu. Villa ustanowiła nowy rekord – siedem kolejnych wygranych u siebie w europejskich pucharach, pierwszy raz w historii klubu.



