
Emery nie odpuszcza: 'Nic się nie zmienia' w sprawie Elliotta!
Unai Emery stanowczo podkreśla, że Aston Villa nie zmienia swojego podejścia do Harveya Elliotta, mimo jego powrotu do składu i narastającego kryzysu kontuzji w zespole. 22-letni pomocnik, wypożyczony z Liverpoolu, nie pojawił się na boisku od listopada, a w ostatnim meczu z Newcastle United (zwycięstwo 2-0 na St. James' Park) zasiadł jedynie na ławce. Od dołączenia do Villi zaliczył zaledwie pięć występów, a klub unika wystawiania go w wyjściowej jedenastce, by nie uruchomić klauzuli obligującej do wykupu za co najmniej 30 milionów funtów po rozegraniu 10 spotkań.
Mimo kontuzji Youri Tielemansa, Johna McGinna i Boubacara Kamary, Emery pozostaje nieugięty. "Nasze stanowisko wobec Harveya się nie zmienia. Porozmawialiśmy z nim szczerze. To fantastyczny chłopak. W niedzielę był na ławce i gdybyśmy potrzebowalibyśmy pomocy, był gotowy. Znajdzie się w składzie na jutrzejszy mecz z Salzburgiem, ale sytuacja pozostaje bez zmian" – stwierdził trener na konferencji przed spotkaniem w Lidze Europy.
Z zaledwie pięcioma dniami do zamknięcia okna transferowego, Villa blisko sprowadzenia Douglasa Luiza na wypożyczenie z powodu braków w środku pola. Tielemans i McGinn wypadną na osiem tygodni, ale ekipę wzmocnił Tyrone Mings, który wrócił do gry w wygranym 1-0 meczu z Fenerbahce w Stambule. To zwycięstwo umocniło Villę na drugim miejscu w tabeli Ligi Europy, gwarantując awans do 1/8 finału i szansę na wyprzedzenie Lyonu.
Villa imponuje w europejskich pucharach: wliczając kwalifikacje, wygrała 14 z ostatnich 16 meczów u siebie (1 remis, 1 porażka), w tym sześć z rzędu. Mings, kontuzjowany jesienią, zachwyca się postępami zespołu: "Kiedy doznałem urazu z Fulham, byliśmy w dolnej połowie tabeli. Teraz walczymy o top 4. Wszyscy wkładają wkład – potrzeba każdego do końca sezonu".



