
Koniec klątwy półfinałów! Arsenal po sześciu latach w finale Pucharu Ligi
LONDYN – Arsenal zakończył sześcioletnią passę bez finału pucharowego, pokonując Chelsea 1:0 w drugim meczu półfinału Carabao Cup (3:2 w agregacie). Decydującego gola w doliczonym czasie strzelił Kai Havertz, były gracz The Blues, który minął Roberta Sáncheza i wywołał euforię na Emirates Stadium.
Mecz był wyrównany i wyczerpujący. Chelsea pod wodzą Liama Roseniora rozpoczęło z pięcioosobową obroną, wysokim pressingiem i trzema zawodnikami na rogach, by zneutralizować stałe fragmenty Arsenalu. Kanonierzy, prowadząc 3:2 po pierwszym spotkaniu, czuli się komfortowo w defensywie, ograniczając xG rywali do zaledwie 0,18 po przerwie – trzeciego najniższego wyniku w 2024 roku.
Godzinę przed końcem Rosenior przeszedł na czwórkę obrońców, wpuszczając Cole'a Palmera i Estêvão, ale napotkał mur z Williamem Salibą i Gabrielem Magalhãesem. Arsenal skontrował skutecznie, a Havertz wskazał na herb klubu, świętując z kibicami.
– Jesteśmy o 90 minut od trofeum. To najlepsze paliwo dla nas, grając co trzy dni – powiedział Mikel Arteta. Finał 22 marca prawdopodobnie z Manchesterem City, który prowadzi 2:0 z Newcastle.
Dla Roseniora to pierwsza porażka jako trener Chelsea. Jego plan – defensywny na starcie – podzielił opinie, zwłaszcza po kontuzjach Pedro Neti i Reece'a Jamesa. – Psychologia była kluczowa. Po zmianach mieliśmy szanse, ale wynik się nie zmienił – przyznał.
Arsenal kończy klątwę czterech półfinałów z rzędu, budując impet w sezonie z szansą na quadruple. Po niedawnych wahaniach Kanonierzy znów kroczą naprzód.



