
Luis Suárez 3.0: Idealny następca Gyökeres w Sportingu z zabójczym instynktem strzeleckim?
Piłka nożna lubi powtarzać legendy, a imię Luis Suárez brzmi jak synonim skuteczności pod bramką. Wszystko zaczęło się 2 maja 1935 roku w A Coruña w Hiszpanii, gdzie urodził się Luis Suárez Miramontes. Ten genialny pomocnik stał się jednym z najlepszych graczy swojej generacji – w 1960 roku zgarnął Złotą Piłkę, poprowadził reprezentację Hiszpanii do triumfu na Mistrzostwach Europy 1964 i zakończył bogatą karierę dopiero w 1973 roku, grając m.in. w Interze Mediolan i Barcelonie.
14 lat później, w 1949 roku, w Salto w Urugwaju przyszedł na świat kolejny nosowy na gole Luis Suárez. Ten snajper zapisał się w annałach futbolu jako jeden z największych strzelców w historii dyscypliny. Zdobył dwa Europejskie Złote Buty, a przede wszystkim został najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Urugwaju, czarując kibiców hat-trickami w Liverpoolu, Barcelonie i Atlético Madryt.
Fast forward do współczesności – oto Luis Javier Suárez Charris, nowy talent, który toruje sobie drogę w europejskim futbolu. Ten 19-letni hiszpański napastnik, występujący obecnie w rezerwach Realu Madryt (Castilla), zachwyca instynktem strzeleckim w rozgrywkach Segunda División B i młodzieżowych turniejach. W minionym sezonie naliczono mu kilkanaście trafień, co przykuło uwagę skautów największych klubów.
Szczególnie Sporting Lizbona widzi w nim perfekcyjnego następcę Viktora Gyökeres. Szwedzki król strzelców Primeira Liga (ponad 40 goli w poprzednim sezonie) przyciąga zainteresowanie gigantów jak Arsenal czy Manchester United, co zmusza "Lewów" do szukania wzmocnień. Suárez Charris, zwinny, silny fizycznie i obdarowany "nosem do goli", idealnie wpisuje się w filozofię Rubena Amorima. Czy młody Hiszpan powtórzy los swoich imienników i stanie się gwiazdą? Piłka jest okrągła, a historia lubi się powtarzać.



