
Old Trafford w kryzysie: Carrick musi odpowiedzieć na pytania, przed którymi wszyscy uciekali
Porażka z Manchesterem City nie była zwykłym potknięciem na początku sezonu, który miał przynieść United wiele nadziei. Drużyna Carricka zebrała zaledwie cztery punkty po czterech kolejkach i przegrała po raz trzeci w mniej niż dziesięć miesięcy z rywalem grającym w dziesiątkę od pierwszej połowy. Większość dyskusji po meczu skupiła się na przeprosinach PGMOL za błąd przy golu Haalanda, jednak problemy w Carrington sięgają znacznie głębiej.
Michael Carrick nie może już tłumaczyć wyników pojedynczymi decyzjami sędziów. Zespół wyraźnie nie radzi sobie z rywalami, którzy zamykają przestrzeń i cofają się głęboko. Letnie wzmocnienia za około 155 milionów funtów – w tym Youri Tielemans i Carlos Baleba – nie przyniosły jeszcze oczekiwanego efektu. Luke Shaw nie ma zmiennika, a Joshua Zirkzee pojawił się na boisku dopiero w 83. minucie zamiast Rashforda.
Dodatkowym problemem jest przeciążenie Bruno Fernandesa. Kapitan rozegrał pełne 90 minut z Sabah w Lidze Mistrzów trzy dni przed derbami, co budzi pytania o zarządzanie składem. Carrick sam przyznał, że drużyna nie była wystarczająco kreatywna i nie wykorzystała przewagi liczebnej.
Kolejne mecze – z Brighton w Carabao Cup i Fulham w lidze – dadzą Carrickowi szansę na reakcję. Jednak bez wyraźnych odpowiedzi na pytania o styl gry, rotację i skuteczność letnich transferów, dyskusja o jego przyszłości w Old Trafford będzie tylko przybierać na sile.



