
Rekordowe 116 mln funtów za Andersona. Forest ma pieniądze, ale i problem
Nottingham Forest zanotowało historyczną transakcję, sprzedając Elliota Andersona do Manchesteru City za rekordowe 116 milionów funtów (ok. 155 mln dolarów). Młody pomocnik, którego klub pozyskał z Newcastle za 35 milionów latem 2024 roku, w ciągu dwóch sezonów stał się jednym z kluczowych graczy Premier League – liderem w statystykach odbiorów piłki oraz ważną postacią w planach reprezentacji Anglii na mundial 2026.
Dzięki tej kwocie „The Reds” mogą znacząco wzmocnić kadrę, jednak legenda klubu Des Walker zwraca uwagę, że sytuacja nie jest tak prosta. Wysoka suma, jaką dysponuje Forest, sprawia, że rywale automatycznie windowali ceny, a nowe kierownictwo z Oliverem Glasnerem na czele musi szukać wartościowych wzmocnień w mocno konkurencyjnym rynku. Wśród zgłoszonych celów wymienia się m.in. Curtisa Jonesa z Liverpoolu i Lucasa Bergvalla z Tottenhamu.
Walker podkreślił, że kluczowe będzie mądre wydawanie środków oraz szybkie pozyskanie dużego wzmocnienia przed startem sezonu. Pierwszy mecz pod wodzą Glasnera odbędzie się 22 sierpnia 2026 roku u siebie z Leeds. Dodatkowo legenda Forest zaznaczył ogromną rolę kibiców – ich wsparcie może być decydujące w walce o lepsze wyniki po odejściu Andersona.



