
Reprezentacja USA na MŚ 2030: Czy Gozo i Banks zastąpią Pulisicia?
Cztery lata potrafią diametralnie zmienić kadrę. Po odpadnięciu USA z mundialu 2022 eksperci zaczęli typować skład na turniej w 2030 roku. Historia pokazuje, jak nieprzewidywalne bywają takie prognozy – nikt nie spodziewał się, że Matt Freese czy Tim Ream jeszcze powalczą o miejsce, a Folarin Balogun ostatecznie wybierze Stany Zjednoczone.
Najtrudniejsza do przewidzenia jest pozycja bramkarza. W grę wchodzą Barcelona’s Diego Kochen, Chris Brady z Chicago Fire czy Gaga Slonina z Chelsea. Matt Freese i Matt Turner udowodnili, że bramkarz może pojawić się znikąd tuż przed turniejem.
Na lewej obronie Antonee Robinson powoli traci blask przez kontuzje. Jego następcą może zostać 18-letni Niko Miller z New England Revolution lub Caleb Wiley. W środku obrony pewnym punktem pozostaje Chris Richards z Crystal Palace, który w wieku 30 lat powinien być w absolutnym prime’ie.
Największą zagadką pozostaje druga pozycja środkowego obrońcy. Duże nadzieje wiąże się z Austynem Banksem, który rozważa powrót do kadry po słabszym okresie w Augsburgu. W pomocy Tyler Adams ma być liderem, a obok niego mogą zagrać Adri Mehmeti lub Brandon Cardoso.
Na skrzydłach kluczowe role powinni pełnić Christian Pulisic oraz młodzi Malachi Gozo i Quinn Tillman. Ten ostatni zachwycił w ostatnich mistrzostwach jako numer 8 i wykonawca stałych fragmentów. Na szpicy niekwestionowanym liderem pozostaje Folarin Balogun.
Choć wiele nazwisk może jeszcze wypłynąć, obecna kadra USA ma solidne fundamenty pod mundial 2030.



