
Sensacyjny remis w Selhurst Park: Palace nie pokonało 10-osobowego Forest!
W meczu 15. kolejki Premier League Crystal Palace zremisowało 1-1 z Nottingham Forest, mimo że rywale przez drugą połowę gry musieli radzić sobie w dziesiątkę. Spotkanie na stadionie Selhurst Park dostarczyło emocji godnych angielskiej ekstraklasy, choć kibice gospodarzy mogą czuć niedosyt po zmarnowanej przewadze liczebnej.
Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem wyrównanej walki. Nottingham Forest, walczący o utrzymanie w lidze, zaskoczyło ambitną grą i objęło prowadzenie. Kluczowy moment nadszedł jednak tuż przed przerwą – prawy obrońca Neco Williams otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę za faul taktyczny, co zmusiło 'Leśników' do gry w osłabieniu przez całe 45 minut drugiej odsłony.
Crystal Palace, prowadzone przez Olivera Glasnera, rzuciło wszystkie siły do ataku. Gospodarze, mający w składzie gwiazdy jak Eberechi Eze czy Jean-Philippe Mateta, dominowali w posiadaniu piłki i bili karne rzuty rożne, ale skuteczność zawiodła. Ostatecznie zdołali wyrównać stan rywalizacji, dzieląc się punktami z nieustępliwym Forest.
Ten rezultat to cios dla Palace, które aspirują do miejsc w górnej połowie tabeli i musiały zadowolić się jednym punktem u siebie. Nottingham Forest z kolei zyskuje cenny 'oczko' w walce o przetrwanie, pokazując charakter mimo czerwonej kartki. Williams, reprezentant Walii, będzie musiał pauzować kilka spotkań, co komplikuje plany trenera Nuno Espírito Santo.
Mecz podkreślił, jak nieprzewidywalna jest Premier League – nawet w przewadze liczebnej nie zawsze udaje się zwyciężyć. Obie drużyny zbierają siły na kolejne wyzwania, a kibice Palace liczą na poprawę skuteczności w najbliższych spotkaniach.



