
Barcelona drżąca o awans! Torres i Yamal uchronili przed sensacją w Pucharze Króla
FC Barcelona zdołała awansować do ćwierćfinału Pucharu Króla, pokonując po nerwowym meczu drugoligowy Racing Santander 2:0. Spotkanie, rozegrane w ramach 1/8 finału, było odpowiedzią na sensacyjne odpadnięcie Realu Madryt z rywalami z niższej klasy rozgrywkowej – Albacete – dzień wcześniej. Trener Hansiego Flicka, świadomy ryzyka upsetu, desygnował do gry silny skład z Lamine Yamalem, Marcusem Rashfordem i Ferranem Torresem na czele.
Pierwsza połowa należała do gospodarzy. Racing stworzył pierwsze zagrożenie – Joan Garcia musiał wybić nad poprzeczkę odbity strzał Aritza Aldasoro. Dani Olmo otarł się o gola po centrze Rashforda, a Giorgi Guliashvili zmarnował kontrę po rzucie rożnym Barcy. Katalończycy przełamali impas dopiero w 66. minucie: Fermin López wyprowadził Torresa na pozycję, a ten minął Jokin Ezkietę i wpakował piłkę do pustej bramki.
Bramkarz Racingu popisał się wówczas genialną interwencją, broniąc strzały Lopeza i Roberta Lewandowskiego. Flick ściągnął z ławki kolejne gwiazdy, ale Racing nie dawał za wygraną. Manex Lozano dwukrotnie trafiał do siatki, lecz sędzia odwoływał gole z powodu spalonych – raz po kontrze przy bliższym słupku, drugi raz po dośrodkowaniu Andres Martina. W doliczonym czasie Lozano chybił z idealnej pozycji, a w ostatniej akcji Yamal (95. minuta) zapewnił Barcy spokój, dobijając piłkę do opuszczonej bramki.
Statystyki pokazują dominację gości: 17 strzałów wobec 6, xG 2,23-0,91. Garcia błysnął trzema kluczowymi paradami, w tym na 1:0 przed Lozano. To szóty z rzędu czysty kont rywali z Racingiem (drugi najlepszy wynik w historii). Yamal wyróżnił się kreatywnością – sześcioma szansami, trzykrotnie więcej niż ktokolwiek inny.



