
Bruno Fernandes stawia sprawę jasno! Decyzja ws. przyszłości w Man Utd po sensacyjnym zwolnieniu Amorima
Bruno Fernandes, ikona i kapitan Manchesteru United, podjął ostateczną decyzję dotyczącą swojej przyszłości w klubie po szokującym zwolnieniu Rubena Amorima – donosi wiarygodny raport. Portugalczyk, który od lat jest sercem "Czerwonych Diabłów", miał być filarem projektu Amorima, lecz słabe wyniki zespołu przyspieszyły rozstanie z Portugalczykiem.
Przypomnijmy kontekst: Ruben Amorim objął stery w Old Trafford w listopadzie 2024 roku po nieudanej przygodzie Erika ten Haga. Początkowo entuzjazm był ogromny – Amorim przywiózł z Lizbony wizję ofensywnego futbolu i obiecywał odrodzenie giganta Premier League. Fernandes, jego rodak i wielki admirator, publicznie wspierał nowego trenera, deklarując lojalność wobec klubu. Jednak seria porażek, w tym kompromitujące wyniki w lidze i Lidze Mistrzów, doprowadziła do kryzysu. United balansuje na krawędzi dolnej połowy tabeli, co skłoniło zarząd do radykalnych kroków.
Według raportu "The Athletic", Fernandes, mimo ofert z Arabii Saudyjskiej i plotek o zainteresowaniu PSG, zdecydował się pozostać na Old Trafford. Kapitan chce walczyć o odbudowę wielkiego United, niezależnie od trenera. "Bruno wierzy w projekt i nie zamierza uciekać w obliczu burzy" – cytuje anonimowe źródło bliskie zawodnikowi. To ważny sygnał stabilności w chaosie, zwłaszcza że Fernandes jest nie tylko liderem boiskowym (10 goli i 15 asyst w tym sezonie), ale i moralnym autorytetem szatni.
Teraz czekamy na nazwisko nowego szkoleniowca – wśród kandydatów wymienia się Thomasa Tuchela i Graham'a Potter'a. Decyzja Fernandesa może być impulsem dla kibiców, którzy od lat tęsknią za triumfami. Czy to początek końca kryzysu na Old Trafford?



