
Czas płynie błyskawicznie! Henderson pisze historię Anglii na mundialu
Jordan Henderson przyznał, że „czas płynie błyskawicznie”, po tym jak wpisał się do historii reprezentacji Anglii podczas zwycięstwa nad Panamą na mistrzostwach świata. 36-letni pomocnik stał się pierwszym piłkarzem Trzech Lwów, który wystąpił w czterech różnych turniejach mundialowych.
Doświadczony zawodnik Brentfordu pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu, który Anglia wygrała 2:0. Bramki strzelili Jude Bellingham i Harry Kane. Zwycięstwo zapewniło podopiecznym Thomasa Tuchela pierwsze miejsce w grupie L i awans do 1/16 finału, gdzie rywalem będzie DR Kongo.
Henderson rozegrał w kadrze 91. spotkanie i jako pierwszy Anglik wystąpił w siedmiu dużych turniejach międzynarodowych. Mimo upływu lat i pojawienia się młodszych zawodników, 36-latek wciąż pozostaje ważną postacią w sztabie szkoleniowym.
Po meczu w rozmowie z ITV Henderson podkreślił, jak wielkim honorem jest dla niego reprezentowanie kraju: „Czas płynie, prawda? To szalone. Zawsze mówiłem, jak bardzo jestem zaszczycony, mogąc grać dla Anglii. Nadal to robić to spełnienie marzeń”.
Były kapitan Liverpoolu wyraził też zadowolenie z postawy zespołu, zwracając uwagę na kolejne czyste konto i potrzebę dalszej kontroli spotkań. Anglia, mimo pewnych niedoskonałości, wchodzi w fazę pucharową w bardzo dobrej formie i z ambicjami walki o tytuł.



