
Frank przyznaje do 'błędów co tydzień': Romero zostaje kapitanem Tottenhamu mimo skandalicznego posta!
Thomas Frank, menedżer Tottenhamu, potwierdził, że Cristian Romero zachowa opaskę kapitana, pomimo kontrowersyjnego posta Argentyńczyka na Instagramie, w którym nazwał politykę transferową klubu 'hańbiącą'. Trener przyznał, że sam nie dokonałby takich publicznych komentarzy, ale broni skippera, podkreślając, iż nawet on popełnia błędy 'co tydzień' w roli lidera. Sprawa została załatwiona wewnętrznie.
Napięcie w Tottenhamie narastało po wybuchu Romero w poniedziałek, tuż po zamknięciu okna transferowego. Obrońca, który grał chory podczas 2:2 z Manchesterem City, poskarżył się na brak głębi składu, wskazując, że Koguty miały 'tylko 11 dostępnych graczy'. Post odczytano jako krytykę władz klubu za minimalne wzmocnienia – jedynie przyjście Conora Gallaghera w połowie stycznia.
Przed sobotnim wyjazdem na Old Trafford na mecz z Manchesterem United Frank zapewnił, że Romero nie poniósł kary finansowej ani innej dyscyplinarnej i pozostanie kapitanem. 'Nie zrobiłbym tego. To moja wiadomość' – stwierdził Duńczyk, dodając, że 'urok tekstu pisanego' uniemożliwia pełne zrozumienie intencji. W refleksyjnym tonie 52-letni trener humanizował błąd 27-letniego podopiecznego: 'Liderstwo to proces nauki. Ja w wieku 52 lat popełniam błędy co tydzień, Romero też będzie, ale robi wiele dobrego'.
Post polubiło kilku kolegów z zespołu, co wzbudziło spekulacje o podziałach, lecz Frank zbagatelizował to: 'Lajk nie oznacza wszystkiego, może dotyczyć występu z City'. Podkreślił pasję 'Cutiego': 'Jest ambitny, chce wygrywać, czasem wybucha'. Romero w pełni wyleczony, podobnie jak Micky van de Ven po urazie (brak w dwóch meczach), Dominic Solanke (kostka) i Djed Spence (szansa na ławkę). Tottenham, 14. w Premier League (9 pkt nad spadkiem), liczy na passę bez porażki. Klub pozostaje 'bardzo ambitny', stawiając na długoterminowe decyzje.
.png?auto=webp&format=pjpg&width=3840&quality=60)


