
Henderson z humorem o Viagrze: 'Pomogło nam w Meksyku!' – plotki wokół Anglii przed MŚ
Jordan Henderson z humorem odniósł się do kuriozalnych doniesień, według których reprezentacja Anglii miała rozważać użycie Viagry, by lepiej radzić sobie z wysoką wysokością przed meczem 1/8 finału mistrzostw świata z Meksykiem. Pomocnik zdementował pogłoski, choć jednocześnie przyznał, że warunki panujące w mieście Meksyk stanowią realne wyzwanie dla drużyny Thomasa Tuchela.
Szkoleniowiec Anglików oraz sam Henderson szybko odcięli się od internetowych spekulacji. Środek przeciw potencji nie jest zakazany przez Światową Agencję Antydopingową (WADA), co sprowokowało medialne doniesienia o ewentualnym jego wykorzystaniu. Tuchel zdementował informacje już podczas konferencji prasowej, uśmiechając się: „Nie dotarły do mnie żadne potwierdzające to dane, więc to nieprawda”.
Henderson kontynuował żartobliwy ton, mówiąc: „No, Viagra pomogła, myślę… Żartuję! To był żart”. Szybko jednak przeszedł do poważniejszej oceny warunków. Jak podkreślił, już po przylocie do stolicy Meksyku, leżącej na wysokości około 2000 metrów n.p.m., zawodnicy odczuwali różnicę.
„Czujesz to trochę, nawet spacerując po hotelu. Podczas treningu pierwsze 10-15 minut było zauważalne, potem już się na tym nie koncentrowałem” – wyjaśnił. Tuchel przyznał z kolei, że od przyjazdu męczy go lekki ból głowy i problemy ze snem.
Henderson zapewnił jednak, że zespół nie zamierza szukać wymówek. „Przyjechaliśmy tu, żeby wykonać swoją robotę – być najlepszą wersją siebie, walczyć razem i zrobić wszystko dla kibiców w kraju” – dodał. Mecz 1/8 finału z Meksykiem odbędzie się na Estadio Azteca.



