
Palmer jak Zola i Hazard? Poyet widzi w gwieździe Chelsea wielki potencjał
Cole Palmer odzyskał iskrę w Chelsea, a były pomocnik londyńskiego klubu Gus Poyet uważa, że Anglik może osiągnąć poziom Gianfranca Zoli i Edena Hazarda. Po znakomitym debiutanckim sezonie, w którym zdobył 25 bramek i otrzymał nagrodę dla najlepszego młodego piłkarza PFA, 2025–26 przyniósł mu trudniejszy okres. Problemy zdrowotne ograniczyły go do 34 występów i 11 goli, a w mediach pojawiały się spekulacje o możliwym powrocie do Manchesteru United. Chelsea nie zamierzała jednak rozstawać się ze swoim liderem.
Klub zdobył od tego czasu Ligę Konferencji i klubowe mistrzostwo świata FIFA. Latem 2026 roku sprowadził także bliskiego przyjaciela Palmera, Morgana Rogersa, za rekordowe 117 milionów funtów. W tym sezonie Palmer ma na koncie cztery gole i trzy asysty. We wrześniu otrzymał powołanie do reprezentacji Anglii, ale wycofał się ze zgrupowania.
– Widzę, że jest szczęśliwy, a to dla takiego zawodnika bardzo ważne. Ma wsparcie, nie wszystko zależy od niego – podkreślił Poyet. Zwrócił też uwagę na swobodę Palmera po prawej stronie boiska i jego umiejętność prowadzenia piłki, która zmusza rywali do ostrożności.
Palmer przedłużył kontrakt o 12 miesięcy; umowa ma obowiązywać do 2034 roku. Chelsea zajmuje obecnie czwarte miejsce w Premier League i awansowała do czwartej rundy Pucharu Ligi.



