
Pique nie ma litości! Brutalny atak na Real Madryt po sensacyjnej klęsce w Pucharze Króla
Gerard Piqué, legenda FC Barcelony i zagorzały kibic 'Blaugrany', nie mógł powstrzymać się od ostrego komentarza po szokującej porażce Realu Madryt w ćwierćfinałach Pucharu Króla. 'Królewscy' przegrali w dramatycznych okolicznościach z lokalnym rywalem, Atlético Madryt, które wyeliminowało ich dopiero po rzutach karnych (5-3) po remisie 2:2 w regulaminowym czasie gry.
Mecz rozegrany 10 stycznia na stadionie Riyadh Air Metropolitano w Madrycie był prawdziwym rollercoasterem emocji. Real objął prowadzenie po golu Antonio Rüdigerera, ale Atlético wyrównało dzięki trafieniom José Maríi Giméneza i Álvara Moraty. W dogrywce obie drużyny nie zdołały przełamać impasu, a w serii 'jedenastek' zawiedli kluczowi gracze 'Los Blancos' – Thibaut Courtois i Jude Bellingham. To pierwsza porażka Realu w tym sezonie na własnym stadionie i bolesny cios w ich aspiracjach o obronę tytułu w Copa del Rey.
Piqué, który zakończył karierę w 2022 roku, wykorzystał swoją platformę w mediach społecznościowych, by brutalnie zaatakować rywali z Madrytu. 'Real Madryt wyeliminowany przez Atleti w karnych. Niesamowite! Jak można przegrać takie mecze?', napisał na Twitterze (obecnie X), dodając emotikony śmiechu. Ten komentarz szybko stał się viralem, gromadząc dziesiątki tysięcy reakcji i podsycając odwieczną rywalizację El Clásico.
Były obrońca Barcelony, ośmiokrotny mistrz Hiszpanii z Katalończykami i wielokrotny prowokator w starciach z Realem, po raz kolejny udowodnił, że nawet na emeryturze pozostaje wierny barcelońskim barwom. Real, prowadzony przez Carlo Ancelottiego, musi teraz skupić się na La Lidze i Lidze Mistrzów, gdzie wciąż walczy o dominację. Czy ten incydent dodatkowo zmotywuje 'Królewskich' do rewanżu?



