
Rooney eksploduje gniewem: 'The United Strand robi mi sieczkę z mózgu!'
Legenda Manchesteru United Wayne Rooney ostro skrytykował fana klubu, znanego jako The United Strand, czyli Franka Iletta, za jego viralowe wyzwanie z włosami, które odciąga uwagę od boiskowych spraw. Ilett obiecał nie strzyc się, dopóki "Czerwone Diabły" nie wygrają pięciu meczów z rzędu, co przyniosło mu światową sławę i środki na cele charytatywne. Rooney uważa jednak, że to rozprasza dyskusję o zespole Michaela Carricka.
We wtorkowy wieczór marzenia kibica o fryzjerze prysły – West Ham zremisował z United 1:1 na London Stadium. Drużyna Carricka wchodziła w mecz po czterech zwycięstwach z rzędu, w tym nad Arsenalem i Manchesterem City, budząc nadzieje na sukces wyzwania. Gol Benjamina Sesko w doliczonym czasie uratował remis dla "Młotów".
Ilett, rozczarowany wynikiem, pociesza się kontynuacją akcji charytatywnej: "Im dłużej, tym lepiej dla dobra. Nie chcę, by to było o mnie, ale forma United jest niezła" – powiedział na livestreamie.
Rooney nie krył irytacji w podcaście No Tippy Tappy Football: "Przypiąłbym go po drugiej stronie kraju. Robi mi sieczkę z mózgu! Mówimy o Carricku i piątym zwycięstwie z rzędu, a wszyscy gadają o jego fryzurze. Pewnie jest załamany wygraną United, bo straci na znaczeniu".
Prowadzący TNT Michail Antonio żartował po meczu: "Chcieli wygrać dla tego faceta z włosami. Nie ostrzyżesz się teraz! United to najriformowa drużyna, pokonali Arsenal i City, ale West Ham się bronił".
Carrick bagatelizował stunt: "Dzieci mi o tym powiedziały, śmieszy mnie, ale nie wejdzie do odprawy". Kapitan Bruno Fernandes dodał: "Sam potrzebuję fryzjera, inni to nie moja sprawa".
United ma przerwę – następny mecz 23 lutego z Evertonem, potem Palace, Newcastle, Villa i Bournemouth.



