
Szok w Copa del Rey! Betancor nokautuje Real Madryt w doliczonym czasie, Arbeloa przegrywa debiut
Real Madryt sensacyjnie odpadł z Copa del Rey w 1/8 finału, ulegając drugoligowemu Albacete 2-3 na Estadio Carlos Belmonte. Debiut nowego trenera Los Blancos, Alvaro Arbeloi, który objął stery po odejściu Xabiego Alonso na początku tygodnia, zakończył się gorzką porażką z rywalem plasującym się 35 pozycji niżej w hiszpańskiej piramidzie piłkarskiej – Albacete jest obecnie 17. w LaLiga 2.
Mecz obfitował w dramatyczne zwroty akcji. Gospodarze objęli prowadzenie w 42. minucie, gdy Javi Villar wykorzystał słabą grę Realu przy rzucie rożnym Jose Carlosa Lazo i strzelił głową. Królewscy szybko zareagowali – w 3. minucie doliczonego czasu pierwszej połowy Franco Mastantuono pokonał bramkarza Albacete, Raul Lizoaina, dobijając po początkowym strzale głową Deana Huijsena.
W 82. minucie Jefte Betancor przywrócił prowadzenie gospodarzom pięknym wolejem z kolejnego rożnego. Real wyrównał w 1. minucie doliczonego czasu drugiej połowy – Gonzalo Garcia głową skierował do siatki dośrodkowanie Ardy Gulera z rzutu wolnego. Jednak trzy minuty później Betancor został bohaterem: po zablokowanym strzale jego pierwszą próbę odbił Dani Carvajal, a Hiszpan z zimną krwią wykorzystał dobitkę, pieczętując triumf zespołu Alberto Gonzaleza.
To pierwsza porażka Realu z Albacete w 15 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach (11 zwycięstw, 3 remisy). Królewscy stracili dziewiątego gola głową w tym sezonie – więcej niż jakikolwiek inny zespół LaLiga. Arbeloa jest drugim z ostatnich 10 trenerów Realu, który przegrał debiut (po Julenie Lopetegui w 2018 r.). Dla walczącego o utrzymanie w drugiej lidze Albacete to dopiero drugi awans do ćwierćfinału Pucharu Króla w 55 próbach – ostatni raz w sezonie 1994/95.



