
Torres: Barcelona zaskoczona defensywą Racingu Santander w zaciętym triumfie w Pucharze Króla!
FC Barcelona z trudem pokonała 2-0 Racing Santander w 1/8 finału Pucharu Króla na stadionie Campos de Sport de El Sardinero. Obrońcy trofeum musieli się sporo natrudzić, by przełamać monolityczną obronę liderów Segunda División, którzy z 84 golami w tym sezonie ligowym udowodnili swoją siłę ofensywną.
Pierwszego gola po 66 minutach bezbramkowej gry strzelił Ferran Torres, który wykorzystał genialne podanie Fermina Lopeza, minął bramkarza Jokin Ezkietę i wpakował piłkę do siatki. Decydujący cios zadał Lamine Yamal ostatnią akcją meczu, zaledwie minutę po wielkiej szansie Racingu. Teenage'owy zmiennik Manex Lozano, mający 18 lat, urwał się obrońcom w 4. minucie doliczonego czasu drugiej połowy i stanął sam na sam z Joanem Garcią, ale trafił prosto w bramkarza. Wcześniej Lozano miał dwa gole anulowane za spalonego.
– Nie spodziewaliśmy się takiego oporu. Widzieliśmy ich styl gry, zaskoczyła nas ta defensywna postawa. Musieliśmy się rozciągnąć i uspokoić. Te zespoły z drugiej ligi świetnie nas przygotowują, mają ogromną jakość – przyznał Torres. Trener Hansi Flick, świadomy sensacyjnego odpadnięcia Realu Madryt z Albacete (17. w Segunda) dzień wcześniej, dodał: – To było trudne w fantastycznej atmosferze. Przeciwnik zagrał świetnie, ale wygrana 2-0 się liczy. Takie mecze są widowiskowe, bo rywale grają bez presji.
Racing miał tylko 22,6% posiadania piłki, 6 strzałów wobec 17 Barcelony i 0,91 xG (Barca 2,23). Trener Jose Alberto był dumny: – Jesteśmy dumni z poziomu, choć sfrustrowani. Lozano pokazał osobowość, to 18-latek, który musi dojrzeć. Różnica klas z jednym z najlepszych zespołów świata jest ogromna.



