
Romario i Stoiczkow: burzliwa para, która zachwyciła Camp Nou
2 listopada 1994 roku Barcelona rozbiła Manchester United 4:0 na Camp Nou. Alex Ferguson przyznał po meczu, że jego drużyna została „dosłownie zmasakrowana”. W centrum tego widowiska stali dwaj najlepsi napastnicy świata – Romario i Christo Stoiczkow. Brazylijczyk zdobył jednego gola, a Bułgar dwa, w tym setny w barwach Barcelony. „Nie potrafiliśmy uporać się z szybkością Stoiczkowa i Romario” – ocenił Ferguson.
Obaj piłkarze, bohaterowie mundialu w USA 94, tworzyli najskuteczniejszy duet w historii katalońskiego klubu. Romario błyszczał techniką i nieprawdopodobną skutecznością w polu karnym, Stoiczkow dodawał charakteru, agresji i nieustępliwości. Razem zdobyli w sezonie 1993/94 tytuł mistrzowski, pokonując w ostatniej kolejce Deportivo La Coruña. Ich współpraca trwała jednak zaledwie rok.
Przyjaźń między skrajnie różnymi postaciami szybko przerodziła się w konflikty. Stoiczkow krytykował styl życia Romario, ten z kolei nie akceptował ingerencji kolegi. Po mundialu 1994 Brazylijczyk nie wrócił na czas do Barcelony, a ich relacje ostatecznie się rozpadły. Mimo krótkiego okresu wspólnej gry obaj do dziś uznawani są za legendy Camp Nou.



