
Arsenal liderem, ale Gyökeres musi eksplodować! Szwed kluczem do tytułu po 64 mln funtów
Arsenal prowadzi w tabeli Premier League, lecz Viktor Gyökeres po transferze za 64 mln funtów ze Sporting CP nie spełnia oczekiwań. Szwed, który w Portugalii strzelił 54 gole, ma zaledwie jednego gola w ostatnich 10 meczach. Kanonierzy, dążący do pierwszego tytułu od ery Arsène'a Wengera, liczą na jego ogień w polu karnym – ostatniego snajpera z 20 golami był Pierre-Emerick Aubameyang.
Latem Arsenal rozważał Benjamina Šeško i Ollie'ego Watkinsa, ale postawił na Gyökeresa jako brakujący element. W Anglii jednak Szwed nie synchronizuje się z kolegami: jego biegi pozostają niezauważone, a w polu karnym reaguje za wolno. Mikel Arteta podkreśla, że woli rozłożone gole w drużynie, ale przyznaje: „Nie zmienimy jego ambicji przez konkurencję. Czasem potrzeba szczęścia, a forma przyjdzie. Drużyna gra świetnie i wygrywa”.
Gyökeres ma rywali: Gabriel Jesus wrócił po kontuzji i gra coraz więcej, Kai Havertz też jest gotowy po urazie kolana. Arsenal nie przegrał od grudnia (poraźka z Aston Villą), ma 6 pkt przewagi i perfekcyjny bilans w Lidze Mistrzów (6 zwycięstw, w tym nad Atlético i Bayernem). Martin Ødegaard odżył, Declan Rice to światowa czołówka, a duet Gabriel-William Saliba – najlepszy w Anglii. Letnie transfery jak Martin Zubimendi, Noni Madueke, Piero Hincapié i Cristhian Mosquera wzmocniły zespół.
Pod wodzą Artety Arsenal goni marginal gains – Gyökeres musi wydobyć swój instynkt strzelecki, by przełamać suszę i poprowadzić Kanonierów do triumfu.



