
„Myślałem, że po mnie” – Townsend o przerażającym wypadku z wałem na murawie w Tajlandii
Były angielski krykiecista James Townsend ujawnił szczegóły dramatycznego incydentu, do którego doszło podczas jego pobytu w Tajlandii. W rozmowie z mediami sportowiec opisał moment, w którym został przejechany przez wał do wyrównywania murawy. „Myślałem, że po mnie” – przyznał Townsend, wspominając chwile grozy na boisku.
Zdarzenie miało miejsce podczas treningu na lokalnym obiekcie. Wał, używany do pielęgnacji murawy, wymknął się spod kontroli i przejechał po zawodniku. Townsend doznał poważnych obrażeń, które na szczęście nie okazały się trwałe. Krykiecista podkreślił, że przez kilka sekund nie był pewien, czy przeżyje.
Incydent wywołał dyskusję na temat bezpieczeństwa na obiektach sportowych w Azji Południowo-Wschodniej. Townsend, który od lat związany jest z krykietem na poziomie międzynarodowym, zaznaczył, że mimo przerażającego doświadczenia nie zamierza rezygnować z aktywności sportowej. „To była jedna z najtrudniejszych chwil w moim życiu, ale sport uczy pokonywania przeciwności” – dodał.
Sprawa jest badana przez lokalne władze, a Townsend zachęca organizatorów turniejów do zwracania większej uwagi na procedury bezpieczeństwa podczas prac na murawie.



